Uzbecki sędzia Rawszan Irmatow jako „niezrozumiałe i nieuzasadnione” określił pretensje meksykańskiej federacji piłkarskiej w sprawie nieuznania prawidłowo strzelonej przez Carlosa Velę bramki w meczu z gospodarzami południowoafrykańskich mistrzostw świata. Tłumaczył, że wypełniał znane wszystkim zalecenia FIFA.
Vela w 37 minucie meczu z RPA z bliskiej odległości wpakował piłkę do bramki przeciwników. Ku zdziwieniu Meksykanów i wszystkich kibiców, którzy nie byli obywatelami Republiki Południowej Afryki, bramka nie została uznana.
„Zupełnie nie rozumiem pretensji Meksykanów. To było oczywiste, że nie uznałbym ani tej, ani jakiejkolwiek innej strzelonej przez nich bramki. Zgodnie z instrukcjami FIFA dla sędziów, nie miałem prawa pozwolić, by gospodarze przegrywali w inauguracyjnym meczu na mundialu” – powiedział wyraźnie podirytowany Irmatow po meczu.
Dodał, że cieszy się, że zrobił wszystko, by podtrzymać „dobry mundialowy obyczaj”, zgodnie z którym gospodarze mistrzostw zawsze wychodzą z grupy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz